
Powolutku pojawiają się pierwsze oznaki zbliżającej się wiosny. Wykopałam kępkę przebiśniegów z działki i teraz kwitną mi na balkonie. Żonkilki w doniczce zdobią mi parapet. Zanim jednak prawdziwe kwiaty zakwitły zapragnęłam tak popularnych teraz na szyciowych grupach wypchanych tulipanów. Nie potrzebują wody, są kolorowe i kotoodporne:)
Swoje tulipany oparłam na tych dwóch tutorialach: Tildahome (wykrój) i TwojeDIY. Usztywnione są słomkami do napojów, a główki wypchane resztką kulki silikonowej i przyczepione klejem na gorąco. Matriały to resztki bawełny i zielona bawełna z second handu.
Kilka porad i ważnych kwestii:
* Prasowanie - Bardzo ważne jest żeby przeprasować listki i główki kwiatów przed wypchaniem i przyszywaniem. Jeśli się tego nie zrobi zostają wymięte od wywracania na prawą stronę.
* Żeby ładnie wykończyć końce łodyżek można wcisnąć końce materiałowych tunelików w słomkę przy pomocy patyczka.
* Pamiętajcie o delikatnym ponacinaniu zaookrągleń dzięki czemu materiał się nie ciągnie i ładnie wygląda.
* Wywracanie tunelików na łodyżki nie będzie męką jeśli wszyje się w nie grubą nitkę dłuższą niż pasek materiału. Po zszyciu brzegu ciągnie się delikatnie za nitkę i w ten sposób wywraca tunelik. Zdjęcia poniżej pokazują jak to robiłam. Po wszystkim odcinałam nitkę. A tutaj jeszcze link do filmiku na youtube, na którym widać podobny zabieg.

I jeszcze raz efekt końcowy:
![]() |
"Coś słabo pachną..." |
![]() |
"Sprawdzę czy coś jest tam ukryte..." |
Pierwszy raz widzę uszyte kwiaty! Super! Kreatywność współczesnych krawcowych nie zna granic, brawo:)))
OdpowiedzUsuńNo takich tulipanów to jeszcze nie widziałam;))) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa też chcę!!!! I już mieć wiosnę, przynajmniej w domku.... :-)
OdpowiedzUsuńŁadnie wyglądają!
OdpowiedzUsuńJaki ciekawski kotek, który chyba jest miłośnikiem kwiatów...
OdpowiedzUsuńTulipany opanowały świat :) Miękkie, nie trzzeba zmieniać wody, płatki nie opadają - idealne rozwiązanie :)
OdpowiedzUsuń